Poradnik jak zdobyć tysiące followersów i polubień na Instagramie – część 2: Boty, automaty

Wiem, że pierwszy wpis wywołał u wielu osób różne reakcje. Niektórzy wyczuwali tutaj szwindel, inni od razu potraktowali go w 100% poważnie przez co pojawił się mały hejt. Teraz to mogę powiedzieć-pierwszy wpis i tytuł cyklu to tylko CLICKBAIT, bez którego w tej chwili raczej mamy nikłe szanse na wybicie się z czymś nowym. Przejdźmy do rzeczy…

Chcę być influencerem – czy szybki rozwój profilu ma sens?

Cały cykl ma pokazać jak bardzo bezsensowne są wszystkie „szybkie” techniki rozbudowy profilu i pokazać jak niestety w wielu przypadkach wygląda budowa swojej pseudo popularności. Niestety w ostatnim czasie, kiedy sprawdzałem temat okazało się, że wiele z profili korzysta z takich działań i tak na prawdę ich influencerstwo opiera się często na pustych liczbach. Oczywiście nie mówię, że wszyscy których ostatnio widziałeś na Instagramie i mają po 10 000 obserwujących to pseudoinfluencerzy. Swoim cyklem chciałbym uświadomić i jednocześnie trochę pocieszyć wszystkich, którzy frustrują się, że na ich instagramie jest mało obserwujących. Nie musicie się martwić i powinniście budować prawdziwe relacje ze swoimi odbiorcami, a nie tylko sztucznie nabijać liczby.

Czym jest instagramowy bot?

Jeśli posiadasz swój profil na instagramie i czasami pod zdjęciem pojawiają komentarze w stylu „cool! !!! !”, „nice pic! 🙂 !!!” , „świetne 🙂 🙂 🙂 „, „super zdjęcie..” pragnę Cię niestety zmartwić – profil, który zostawił taki komentarz na 99% nie widział nawet Twojego zdjęcia. To właśnie zasługa instagramowych botów, które w swoim wachlarzu możliwości mają takie opcje. Całym tematem automatyzacji profilu zainteresowałem się, kiedy zauważyłem, że pod moimi zdjęciami pojawiają się dziwne komentarze. Wiele profili z dnia na dzień raz obserwowało mój profil, a potem nagle przestawało. Powtarzając taką czynność w krótki okresie czasu kilkukrotnie. Patrząc na inne profile widziałem to samo zjawisko. Od tego zaczęła się moja przygoda z automatyzacją na Instagramie. Analizując temat natrafiłem na informacje o narzędziu MASSPLANNER, które właśnie zakończyło swoją działalność. Razem z Instagressem to chyba najpopularniejszy do tej pory i najczęściej stosowany przez użytkowników bot w historii. W pierwszej połowie 2017 roku oba zakończyły swoją działalność po „prośbach” wystosowanych przez Instagrama. Jednak widziałem, że działalność automatów jest nadal widoczna. Postanowiłem sprawdzić temat dokładniej i zobaczyć jakie są możliwości robotów.

Co potrafią roboty na instagramie?

Instagramowe boty potrafią automatycznie zrobić to wszystko co każdy z nas robi naturalnie korzystając aktywnie z Insta. Chodzi tutaj o komentowanie, like’owanie, obserwowanie wybranych przez siebie profili i zdjęć. Najważniejszą cechą botów jest to, że mogą to robić przez całą dobę bez naszej wiedzy. Zastanawiasz się czy wszystkie te czynności robione są przez roboty na ślepo? Od razu tutaj trzeba rozróżnić różne rodzaje robotów. Na rynku znajdziemy za równo rozwiązania darmowe, które mają ograniczone możliwości oraz rozwiązania płatne, które są na prawdę rozbudowanymi maszynkami do robienia kont na IG.

Automatyczne polubienia za darmo

Najpopularniejszą i chyba najprostszą metodą, którą zacząłem testować na jednym z nowo założonych kont było like’owanie wszystkich zdjęć, które w swoim opisie mają konkretny hashtag. Do tego wykorzystałem darmowy program udostępniony na platformie github. Wystarczyło obejrzeć krótki 3 minutowy filmik[link], który dokładnie pokazuje jak totalnie za darmo możemy zaimplementować ten program na serwer i korzystać ze wszystkich jego opcji. Do tego potrzebna była moja mikrowiedza programistyczna. Jeśli ktoś jest totalnym laikiem myślę, że też by sobie z tym poradził. Po wpisaniu loginu i hasła do pliku źródłowego i wpisaniu kilku przykładowych hashtagów uruchomiłem robota. Do tego po krótkim czasie zobaczyłem, że ten programik potrafi też obserwować profile używające w swoich zdjęciach tych samych hashtagów. Po kolejnym wczytaniu się w plik readme zauważyłem, że ten sam robot potrafi zrobić unfollow profili, które obserwuje. Wszystko zaczęło się robić dla mnie jaśniejsze, jednak byłem świadomy, że to nie jest koniec możliwości botów na instagramie.

Autofollow działał zdecydowanie lepiej

Kolejnym epizodem było znalezienie oprogramowania, które jest dostępne online i pozwala na zdecydowanie więcej niżeli pierwszy INSTABOT. W porównaniu do Instabota to narzędzie już jest płatne, lecz mogłem skorzystać z 7 dniowego darmowego okresu próbnego. Tutaj okazało się, że mam do czynienia z profesjonalnym panelem w którym mogę ustawić nie tylko konkretne hashtagi, ale również autofollow oraz autoliking po konkretnej lokalizacji zdjęcia. Dochodziła do tego opcja obserwowania profili, które obserwują, komentują lub like’ują zdjęcia wybranego przeze mnie profilu. Tutaj podobnie jak w instabocie musiałem podać dane logowania do swojego profilu, żeby robot udawał, że robi to za mnie.

Bogactwo narzędzi w Chrome Web Store

Kolejnym etapem odkrywania przeze mnie automatów, był fakt że w przeglądarce Chrome, a dokładniej w Chrome Web Store istnieje kilkanaście maszynek, które już w samej przeglądarce wykonują wszystkie wcześniej opisane czynności. Dokładnie wygląda to tak, że logujemy się w jednym z okienek na nasz profil na Instagramie, a w drugim otwiera się profil automatu i wszystkie jego opcje. Potem wszystko wygląda podobnie.

Bajki opowiadane przez twórców aplikacji

Nie podaje konkretnych nazw tych płatnych narzędzi ze względu na ich coraz większą popularność. Widać, że robi się ich coraz więcej. W ostatnim czasie pojawiło się kilkanaście polskich odpowiedników, które wykorzystują mechanizmy i silniki instagress oraz massplannera. Wiele z firm wykorzystuje te mechanizmy tłumacząc, że to innowacyjne narzędzia, które pozwalają „targetować” nasz profil do osób, które są najbardziej zainteresowane tematem w naszej niszy. Dodatkowo wciskając bajki o specjalnie przygotowanych strategiach i sztabie ludzi, którzy tym się zajmują. Niestety okazuje się, że wykorzystywanie takiego narzędzie przyciąga na nasz profil głównie przyjaciół z Azji lub z innych odległych krańców świata i nie są to wcale nasi przyszli klienci.

Co na to Instagram?

Z jednej strony widać, że po stronie Instagrama są ruchy, które blokują kolejne narzędzia. Jednak sam proceder jest nadal popularny ze względu na możliwość kopiowania narzędzi. Instagram z tym walczy – wprowadzając np. umowne limity polubień i obserwacji na godzinę. Twórcy automatów jednak są sprytniejsi i doskonale wiedzą jakie są to liczby i znaleźli sposoby jak uchronić osoby korzystające z ich produktów przed banami. W ostatnim czasie widać, że Instagram po wprowadzeniu algorytmu w swoim feedzie powoli wyłapuje konta, które korzystają z niedozwolonych treści karząc je enigmatycznym „shadowbanem” o którym opowiem w innym wpisie.

Jakie są zagrożenia wynikające z korzystania z botów?

Jeśli już korzystasz lub chciałbyś korzystać z botów to musisz wiedzieć jakie wynikają z tego zagrożenia dla Twojego profilu. Głównym zagrożeniem jest oczywiście zablokowanie przez serwis konta ze względu na złamanie regulaminu korzystania z Instagrama. Myślę, że już w tym momencie powinieneś się zastanowić czy w ogóle ma sens rozpoczynania przygody z automatami.
Oprócz tego wpis taki jak ten oraz ogólne zwiększenie świadomości wśród użytkowników sprawia, że takie działania są coraz częściej piętnowane. Wcale nie jest trudno wyłapać czy ktoś korzysta z tego typu narzędzi. Wystarczy współpraca z firmą i wychodzi na jaw, że Twoje 15k obserwujących nic nie kupuje i nie jest wiele warte.

Jak sprawdzić czy ktoś korzystał lub korzysta z automatyzacji?

Jest na to jeden prosty sposób – wystarczy wykorzystać stronę – socialblade.com Tam po wpisaniu loginu profilu widzimy wykres aktywności w ostatnim czasie – chodzi o obserwowanie i nowych obserwatorów. W najbardziej ekstremalnych przypadkach zobaczymy taki wykres:

Tutaj ewidentnie wykorzystywany jest automat do autofollow i unfollow. Z dnia na dzień przybywa i ubywa po kilka tysięcy profili, które są obserwowane. Dzięki takiemu działaniu profil zyskuje nowych obserwujących.

Należy postawić sobie pytanie czy ci obserwujący w przyszłości będą uważnie obserwowali nowe posty pojawiające się na tym profilu i angażowali się w udostępnione treści? Odpowiedź jest prosta – NIE! Pod pięcioma ostatnimi zdjęciami mimo blisko 18 000 obserwatorów średnia liczba zaangażowań ( polubień i komentarzy) to około 200. Ja na swoim profilu, gdzie mam w tej chwili mam 27 razy mniej obserwujących jestem w stanie zaangażować średnio ponad 120 osób. Myślę, że zestawienie tych kilku liczb mówi wiele.

W skrócie jak rozpoznać, że ktoś korzysta z automatów:

  • mimo dużej liczby obserwatorów małe zaangażowanie pod postem
  • duża liczba obserwowanych przez konto profili, która częśto się zmienia
  • ostatnie profile, które obserwują dane konto w pewnym stopniu to „fejki”

Chcesz łatwo stracić konto lub mieć z tego totalnie nic?

Jeśli zależy Ci na pustych liczbach, bo ktoś dostał darmowe próbki i produkty od firm – to nie rób tego – nie ma to sensu[EDIT: zdanie zmienione]. Po zastosowaniu takiego działania musisz pamiętać, że narażasz się na bana lub przejęcie konta przez „uprzejmych przyjaciół”. Jeśli nie wierzysz, że to częsty proceder to polecam sprawdzić wpisy na grupie Instagram PL na FB, gdzie pojawiają się prośby o ratunek po przejęciu konta. Oprócz tego tak jak wspomniałem wcześniej profile są lepiej analizowane i nie liczą się tlyko liczby na profilu tylko realny wpływ na Twoich obserwujących.

Korzystając z botów nie budujesz autentycznej społeczności w okół swojego profilu i przez prowadzenie konta w ten sposób nie masz żadnego wpływu na swoich obserwatorów. Nie znasz ich, nie wiesz co ich interesuje. Treści, które publikujesz nie są dla nikogo interesujące, bo żaden użytkownik nie zwróci na to uwagi. Będzie to dla niego kolejny profil z tysiąca, które obserwuje. Nie ma więc też sensu, żebyś marnował czas na wartościowy i jakościowy content – nikt go nie zobaczy. Dodatkowo firmy i agencje, które chcą współpracować z influencerami coraz częściej sprawdzają czy liczby, które są na profilu to realni użytkownicy czy puste cyfry.

Cały ten proceder nazwałbym po prostu Instagramowym SPAMEM i oszustwem. Chyba nie lubisz dostawać niechcianych maili, wiadomości i reklam. Nie rób tego innym czego sam byś nie chciał doświadczyć. Polecam budować zaangażowaną społeczność w okół swojego profilu po przez świadome komentowanie czy like’owanie zdjęć, ale o tym dlaczego warto to robić napiszę innym razem.

PS. Jeśli chcesz poznać nazwy tych narzędzi lub zapytać mnie o to jak oceniam dany profil – napisz mi wiadomość prywatną lub komentarz pod tym wpisem. 

24 Comments Add yours

  1. Malwina pisze:

    Rewelacyjny tekst! Wreszcie wiele mi się wyjaśniło. Z tego co mogę obserwować, skała zjawiska wydaje się ogromna, a z tego co piszesz, sprawa rysuje się beznadziejnie. Jak Hydra – na miejscu jednej ściętej głowy wyrasta siedem kolejnych. Z czasem wyrobiłam sobie podejście, które wydaje mi się teraz słuszne – na Instagramie chcę się podzielić fajną, moim zdaniem, fotką (jak Twoje z Islandii), a popularność wokół niej traktuję jako ewentualny efekt uboczny. Nie będzie – nie zapłaczę.
    Niezwykle ciekawy cykl zacząłeś. Będę kibicować i zaglądać 🙂

    1. warszawiakzwarszawy pisze:

      Takie podejście zdecydowanie popieram. Nie ma sensu skupiać się na liczbach. Trzeba po prostu robić to co się lubi i w czym widzi się wartość.

  2. Marta.... pisze:

    Witam tekst super! Widzi się tyle profili ktorzy w krotkim czasie zyskali mase followersów, przewqżnie sa to osoby bardzo młode, chociaż i spotkałam sie z profilami firmowymi, ktera tak robią 😮 mam pytanie: jakie polecasz programy do zainstalowania, które dotyczą Instagrama a nue zrobią nam „krzywdy”? A program ktory okazuje kto nas zaczął obserwoawać a po chwili przestał (chyba obserwujacy + – nazwa po posku) jakos nam zagraza? Zmniejsza zasiegi i wogole??

  3. Marta.... pisze:

    Czy aplikacja obserwujacy+ (followers czy jakoś tak-ikonka z trzema osobami) „zagraza” jakos naszemu profilowi? Moze ucinac zasiegi??

    1. warszawiakzwarszawy pisze:

      Na aplikacje tego typu radziłbym uważać, zwróć uwagę na co tej aplikacji zezwalasz podczas logowania… Ten program raczej bym usunął i zabrał mu dostęp do naszego konta.

      Co do tematu bezpiecznych aplikacji to będzie do tego oddzielny wpis. Mam nadzieje, że będziesz sprawdzała wszystkie nowe wpisy.

  4. Marta.... pisze:

    Dziękuję za odpowiedz 😃😃 zajrzę na pewno na bloga 😃 pozdrawiam ☺

  5. Marta.... pisze:

    Dziękuję za odpowiedz 🙂 zajrzę na pewno na bloga 🙂 pozdrawiam 🙂

  6. Dominika pisze:

    Testowałam bota w związku z moim zawodem (specjalista ds. mediów społecznościowych i influence marketingu) i lubię wiedzieć co w trawie piszczy. Żałuję, że testowałam to na profilu mojego bloga, bo później miałam karę od IG i ogromny spadek zasięgu, z którym walczę już kilka miesięcy. Nie polecam, bo nie jest to gra warta świeczki!

  7. Agnieszka pisze:

    Te boty naprawdę potrafią zajść za skórę. Jedna z dziewczyn umieściła zdjęcie synka podczas inhalacji i dostała komentarz typu „Wow! Piękne zdjęcie” 😐 faktycznie jest się z czego cieszyć i co podziwiać. Lenistwo i chęć posiadania jak najwięcej ilości cyferek wykracza już poza normy.

    1. warszawiakzwarszawy pisze:

      No właśnie … Oprócz tego, że to jest głupie i nieuczciwe to może zranić kogoś…

    2. Piyerek pisze:

      No to zacznijcie jeszcze wstawiać zdjęcia z łazienki i potem się dziwcie :/ co za czasy…

  8. Kinga pisze:

    A ja się zastanawiałam czemu zawsze jak zaczynam obserwować konto o większej liczbie odbiorców (influencerow lub jakiegoś np fotografa) to zawsze dostaje prośby od innych kont, związanych z tym samym tematem lub nie, o umożliwienie im obserwawania mnie (mam zwyczajne prywatne konto). To też jest właśnie z tym związane, dobrze mi się wydaje?

    1. warszawiakzwarszawy pisze:

      Tak. Jedna z opcji botów to „obserwuj obserwujących danego profilu”.

  9. Kiedyś na insta zamieściłem zdjęcie grobu. Bot pewnego instagramowego Janusza skomentował to w ten sposób: „Wow! Podoba mi się!” – miarka wtedy się przebrała i od tamtego czasu zacząłem wszystkie takie profile zgłaszać jako spam.

    1. warszawiakzwarszawy pisze:

      Masz tego efekty?

  10. panimanager pisze:

    Bardzo ciekawy tekst. Świetnie, że poświęciłeś tyle czasu na omówienie zjawiska. U mnie też pojawiają się booty – raz pojawił się z jakiegoś celebryckiego konta 🙂

    1. warszawiakzwarszawy pisze:

      I co wtedy robisz?

  11. Agnes pisze:

    Dzięki z cenne informacje. Dopiero od niedawna bardziej interesuje się Instagramem, ale już zdążyłam zauważyć te boty(tylko nie wiedziałam,że to są roboty 😉 )Praktycznie codziennie zaczyna mnie ktoś obserwować, a po paru dniach przestaje. Ostatnio wysyp kont ze ślicznymi fotkami piesków i kotków. Ale co tam już dawno zainstalowałam sobie apkę do sprawdzania obserwujących i ich po prostu odlubiam 😛 Podejrzane komentarze też się zdażają. Do tej pory myślałam, że zajmują się tym jakieś firmy, bo od czasu do czasu też obserwują mnie profile, (oczywiście krótko)które oferują rozwój profilu. Ale oni pewnie po prostu wpisują dane klienta w taki program, biorą kaskę, a samo się robi. Taki sposób na biznes sobie znaleźli :/
    Dzięki za rozjaśnienie tematu 🙂

    1. warszawiakzwarszawy pisze:

      Uważaj na aplikację, które sprawdzają kto polubił a kto przestał Twój profil. Nadając im dostęp do Twojego konta mogą mieć dostęp do Twoich danych i np. zmienić Tobie hasło lub wykorzystać Twój profil do lajkowania zdjęć innych.

  12. instamen pisze:

    A co w przypadku takich ludzi, którym nudzi się w sieci i, np. komuś kto ma konto firmowe chcąc zniszczyć konto dodają, np. 20 tyś like’ów od „arabów” ? Czy znasz takie przypadki i czy sprawę jedynie może rozwiązać sąd po zebraniu dowodów na tego nooba internetu, bo narzędzi na zablokowanie takich działań raczej nie ma?

    1. warszawiakzwarszawy pisze:

      Znam przypadki, że profilom były dokupywanie obserwacje. Wtedy najlepiej to zgłosić przez formularz do Instagrama oraz recznie zgłaszać profile które wyglądają na fałszywe. 30 tys to całkiem spora liczba, więc jeśli ktoś chciałby to zrobić na złość to wymaga to od niego wkładu finansowego.

  13. Zapachnialo pisze:

    Witam
    Jak wielu z piszących i oglądających jest na starcie w IG tak i ja.
    Te informacje od Ciebie są kopalnią wiedzy, która nic nas nie kosztuje, więc należy Ci się podziękowanie.
    Ja mam prośbę rzuć okiem na mój profil i napisz lub zadzwoń co Ci się w nim nie podoba, od nikogo nie mogę uzyskać takiej informacji, każdy chwali a co się za tym kryje nie wiem.Pozdrawiam

    1. warszawiakzwarszawy pisze:

      Odezwij się do mnie na moim Instagramie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.